top of page
All Posts
Wizyta w kościele św. Stanisława Kostki — serce polskiego katolickiego Brooklynu
Idąc na północ Driggs Avenue, poczujesz to, zanim zobaczysz: dwie wieże kościoła św. Stanisława Kostki wznoszące się ponad niskimi ceglanymi dachami Greenpointu. Od ponad stu lat ten kościół jest duchową kotwicą Małej Polski — miejscem, w którym kolejne pokolenia polskich rodzin w Brooklynie przyjmowały chrzest, zawierały śluby i żegnały bliskich. Jeśli przyjeżdżasz na Greenpoint ze względu na swoje korzenie, z pielgrzymką albo po prostu z ciekawości polskiej duszy tej dzieln
8 godzin temu5 minut(y) czytania
Polski szlak kulinarny przez Greenpoint: pierogi, pączki i kiełbasa
Idź na północ Manhattan Avenue w chłodny poranek, a poczujesz to, zanim zobaczysz: gorący tłuszcz, cukier i drożdże wypływające zza drzwi piekarni. Gdzieś dalej przy tej samej ulicy z frytkownicy właśnie wyjeżdża taca świeżych pączków. Ten zapach to najprawdziwsze wprowadzenie do Greenpointu, jakie można dostać. To jest Mała Polska, jedna z największych polskich społeczności w Stanach Zjednoczonych — i wciąż miejsce, przez które przechodzi się jedząc. Dzielnica zbudowana na p
4 sie4 minut(y) czytania
Koncert w klubie Warsaw — polska świątynia rocka na Brooklynie
Pod numerem 261 Driggs Avenue stoi budynek, który z zewnątrz nie wygląda na jedną z najbardziej lubianych sal koncertowych Nowego Jorku. Solidna, ceglana bryła Polskiego Domu Narodowego wtapia się w spokojną, mieszkalną przecznicę Greenpointu. Ale kiedy wieczorem otwierają się drzwi, dzieje się rzecz, której nie znajdziesz nigdzie indziej w mieście: publiczność wchodzi na koncert i po drodze zatrzymuje się przy okienku po talerz pierogów. Sala niepodobna do żadnej innej w Now
4 sie4 minut(y) czytania
Idealny letni dzień na nabrzeżu Greenpointu: rejs promem, parki i widoki o zachodzie słońca
Jest pewien rodzaj letniego dnia, który Greenpoint potrafi zaoferować lepiej niż niemal każde inne miejsce w Nowym Jorku. Zaczyna się spokojnie – od kawy i porannego blasku odbijającego się od rzeki. Mija na spacerach i rejsach promem, zamiast w pośpiechu przy bramkach metra. A kończy się widokiem panoramy Manhattanu, która nad wodą najpierw mieni się złotem, a potem różem, podczas gdy siedzisz boso na trawie i po prostu chłoniesz tę chwilę. Poranek: najpierw kawa, potem nad
2 sie3 minut(y) czytania
bottom of page